Zapraszam do rozwinięcia postu!
OLA W SERIALU ZUPEŁNIE ODMIENIŁA ŻYCIE LODOVIKI!
DZIEWCZYNA OBSERWUJE, JAK SPEŁNIAJĄ SIĘ JEJ MARZENIA.
Żyję w swoim śnie!!!
"Marzyłam o pracy w branży rozrywkowej, odkąd byłam mała"
Z MEDIOLANU DLA CZYTELNICZEK"VIOLETTY"
Radość i energia Lodovici są zaraźliwe- wystarczy z nią pogadać, by poczuć się szczęśliwym.
Recepta na uśmiech jest prosta, po prostu rób to, co kochasz!
Nawet kiedy Lodovica czuje się zmęczona, nie przejmuje się tym.
Gdy spełniasz swoje marzenie, energii ci nie brakuje!
Redakcja: Zawsze marzyłaś, by zostać aktorką?
Lodovica: Marzyłam o pracy w branży rozrywkowej, odkąd byłam bardzo mała. W wieku siedmiu lat zaczęłam grać na instrumentach. Przez 9 lat uczyłam się gry na gitarze, a potem śpiewu i tańca. Kiedy skończyłam gimnazjum, od razu powiedziałam rodzicom, że chcę zajmować się sztuką.
R: Rodzice cię wspierali?
L: Tak, miałam to szczęście. Znalazłam odpowiednią szkołę i poszłam na przesłuchanie, gdzie zaśpiewałam Taking Chances Celin Dion.
R: Jak wspominasz szkołę?
L: Zajęcia nigdy nie były nudne. Zostawałam długo po lekcjach i wcale mi to nie przeszkadzało. Nie zdążyłam skończyć tej szkoły, bo wyjechałam do Buenos Aires, zanim zaczął się 3 rok.
R: Co powiedzieli koledzy z klasy, kiedy zostałaś Francescą?
L: Niektórym się to nie spodobało. Ale w mojej szkole, co oczywiste, wszyscy marzyli o karierze. Miałam pewne poczucie winy, ale ogólnie cieszyłam się, kiedy odeszłam. Mogłam sobie przy tym uświadomić, kim są moi przyjaciele. Utrzymujemy kontakty, a oni trzymają za mnie kciuki. Zawsze do mnie piszą. Chcą wiedzieć o wszystkim.
R: Trudno utrzymywać przyjaźń na odległość?
L: Bardzo trudno. Nastąpiła naturalna selekcja. Pozostali ze mną ludzie, którzy są naprawdę ważni i z którymi rozmawiam. Dystans pomógł mi zrozumieć, kto się naprawdę liczy w moim życiu liczy. Niektórzy byli w nim zawsze, inni zniknęli. Na szczęście nikt nie sprawił mi przykrości.
Redakcja: Zawsze marzyłaś, by zostać aktorką?
Lodovica: Marzyłam o pracy w branży rozrywkowej, odkąd byłam bardzo mała. W wieku siedmiu lat zaczęłam grać na instrumentach. Przez 9 lat uczyłam się gry na gitarze, a potem śpiewu i tańca. Kiedy skończyłam gimnazjum, od razu powiedziałam rodzicom, że chcę zajmować się sztuką.
R: Rodzice cię wspierali?
L: Tak, miałam to szczęście. Znalazłam odpowiednią szkołę i poszłam na przesłuchanie, gdzie zaśpiewałam Taking Chances Celin Dion.
R: Jak wspominasz szkołę?
L: Zajęcia nigdy nie były nudne. Zostawałam długo po lekcjach i wcale mi to nie przeszkadzało. Nie zdążyłam skończyć tej szkoły, bo wyjechałam do Buenos Aires, zanim zaczął się 3 rok.
R: Co powiedzieli koledzy z klasy, kiedy zostałaś Francescą?
L: Niektórym się to nie spodobało. Ale w mojej szkole, co oczywiste, wszyscy marzyli o karierze. Miałam pewne poczucie winy, ale ogólnie cieszyłam się, kiedy odeszłam. Mogłam sobie przy tym uświadomić, kim są moi przyjaciele. Utrzymujemy kontakty, a oni trzymają za mnie kciuki. Zawsze do mnie piszą. Chcą wiedzieć o wszystkim.
R: Trudno utrzymywać przyjaźń na odległość?
L: Bardzo trudno. Nastąpiła naturalna selekcja. Pozostali ze mną ludzie, którzy są naprawdę ważni i z którymi rozmawiam. Dystans pomógł mi zrozumieć, kto się naprawdę liczy w moim życiu liczy. Niektórzy byli w nim zawsze, inni zniknęli. Na szczęście nikt nie sprawił mi przykrości.
R: Co wywarło na tobie największe wrażenie, odkąd zostałaś Francescą?
L: Ogromna rzesza fanów. Nie przestaje mnie to zdumiewać. Magazyn"Violetta" co miesiąc ukazuje się w różnych krajach. Jesteśmy naprawdę znani, a to dziwne. Czuję, że wcale się nie zmieniłam, nie licząc faktu, że mam wyjątkową prace, mieszkam teraz strasznie daleko od domu. I że cały świat nas ogląda!
R: Woda sodowa nie uderzyła ci do głowy?
L: Nie, chociaż o to łatwo. Wydaję mi się, że to, czy pozostaniesz sobą, zależy od wsparcia rodziny. Moja co i rusz sprowadza mnie na ziemię.
R: Cieszą się twoim szczęściem?
L: Bardzo. Tylko ja mam taki zawód. Moja starsza siostra jest graficzką. To moja największa fanka.
R: Zakończmy temat miłości. Opowiedz nam o najromantyczniejszej chwili w życiu.
L: Byłam ze swoim chłopakiem na koncercie Aerosmith i podczas ich najsłynniejszej piosenki I Don't Want to Miss a Thing zaczął padać deszcz. Chłopak okrył mnie swoją kurtką i przytulił. To było cudowne.
R: Jak najlepiej spędzić czas z ukochanym?
L: Na wspólnej kolacji lub koncercie.
R: Na koniec rada, jak najlepiej wyglądać na randce?
L: Staraj się być piękna, ale nie przesadź. Spodnie, buty na wyższym obcasie i T-Shirt z ładnym nadrukiem. Powinnaś się czuć dobrze sama ze sobą! Poza tym kiedy jesteś zakochana, odrazu wyglądasz piękniej. Miłość dodaje blasku!
"Najromantyczniejsza chwila? Deszcz na koncercie Aerosmith".
Lodo w serialu
Chociaż Lodovica
nie czuje żadnej różnicy,
jej postać zmieniła się
w kolejnych odcinkach.
W drugim sezonie
Francesca stała się
bardziej niezależna
- nie jest przyjaciółką
wszystkich. Ma własne
zdanie i broni go!
CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ O LODO?
KLIKNIJ NA:
Twitter [@lodocomello]
600 000 obserwujących
Facebook[Lodovica Comello]
1 600 000
"Utrzymuję kontakty z tymi, którzy naprawdę się dla mnie liczą"- mówi Lodovica.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz